Fotografia Ślubna Katowice, Fotograf Ślubny Katowice
Pomimo tego, że mieszkam nie daleko Katowic, bardzo rzadko mam okazję fotografować w moim województwie. Nie potrafię odpowiedzieć dlaczego tak jest, ale najczęściej trafiają mi się śluby wyjazdowe. Tym bardziej ucieszyłem, że początek sezonu rozpocznę stosunkowo blisko od miejsca mojego zamieszkania. Ucieszyłem się jeszcze bardziej, kiedy zorientowałem się , że będzie to ślub dwojga bardzo sympatycznych osób. O ile przyjemniej się pracuję na ślubie osób, które zupełnie nie świadomie darzymy sympatią.
Zapraszam do obejrzenia kilkudziesięciu klatek ze ślubu Małgosi i Roberta.
PS. Już za kilka dni , spełniam swoje największe marzenie z dzieciństwa. Od dziecka marzyłem odwiedzić Wenecję, zawsze była ona kwintesencją moich marzeń , chociaż do dzisiaj nie potrafię odpowiedzieć dlaczego. Ogromnie się ciesze , że będę mógł połączyć dwie namiętności mianowicie, podświadomą miłość do Wenecji oraz miłość do fotografowania. Przede mną duże wyzwanie, ale mam cichą nadzieję, że będę mógł się pochwalić dobrymi klatkami zgodnymi z moimi wyobrażeniami o tym magicznym miejscu.














































Fotograf Ślubny Katowice, Fotografia Ślubna Katowice, Fotograf Ślubny
W poprzedni weekend miałem ogromną przyjemność odwiedzić Alinę i Johna w malowniczej Irlandii. Szczerze powiedziawszy miałem zupełnie inne mentalne wyobrażenie o tym kraju. Widziałem go ogromnie zurbanizowaną metropolię, którą w przewadze wypełniają wszędobylskie fabryki. Irlandia w moim nowym przekonaniu to jednak piękna zielona wyspa, wypełniona jeszcze piękniejszymi ludźmi. Weekend , który spędziłem u Aliny i Johna był dla mnie naprawdę niesamowitym przeżyciem. Najpiękniejsi są ludzie i relacje jakie między nimi zachodzą, a to jak przyjęli mnie ludzie, któch na dobrą sprawę nie znam, przewyższyło wszystko na co liczyłem. Na pewno do końca życia zapamiętam wieczór podczas którego John Paul uprzyjemniał domową i ciepłą atmosferę grą na gitarze kawałki z repertuaru U2, kurczaki z frytkownicy według mistycznego przepisu konsumowane o 2 w nocy , oraz guinnessa, który bezapelacyjnie stał się jednym z moich ulubionych trunków. Dziękuję Wam kochani za cudowny weekend, który mogłem spędzić razem z Wami, dziękuję za pokazanie mi Irlandii, "pięknego kraju, z jeszcze piękniejszymi ludźmi" , dziękuję za wszystko.
Pomimo, że nie zawsze w naszym życiu wszystko toczy się tak jakbyśmy sobie tego życzyli, cieszę się, że mam fotografię, która bez względu na wszystko zawsze będzie częścią mnie. Będzie integralną częścią mojego "ja" i za pomocą niej na swojej drodze będę mógł spotykać tak fantastycznych ludzi jak Alina i John Paul. Bo nawet kiedy na mojej twarzy gości ból, za pomocą fotografii można powodować w innych ludziach uśmiech i to jest piękne.
Zapraszam do obejrzenia zaledwie kilku klatek z pięknej Irlandii. Obiecuję niebawem więcej.


























Fotografia Ślubna Katowice,
Pomimo braku sezonu ślubnego, nie mogę cieszyć ze zbyt dużej ilości wolnego czasu. Masa projektów, zleceń i innego rodzaju prac nie daje mi chwili wytchnienia. Ciągły brak na cokolwiek , czyli to co kocham najbardziej mianowicie wszędobylski chaos. Za oknami strasznie zimno, dlatego postaram się odkurzyć nieco zaniedbanego bloga kilkoma ciepłymi klatkami z zeszłorocznych wakacji.
Zdjęcia robione starą wysłużoną puszką jednym z najtańszych obiektywów na rynku... :)









