Elektrociepłownia Szombierki
Na fotografa ślubnego czeka wiele pułapek zawodowych, a wpadnięcie w jedną z nich może być katastrofalne w skutkach. Jednym z najgorszych pułapek w jaką można wpaść jest rutyna. Fotografując śluby przez kilka lat, działając na określonym regionie w pewnym momencie zaczyna brakować nowych miejsc, w których można wykonać awangardowy plener. Uważam, że wielkim błędem, jest zarzynanie pewnych schematów. Fotografując po raz enty w tym samym miejscu, wpadamy w pewne automatyzmy i ciężko jest stworzyć w nich coś nowego, znaleźć zupełnie nowe spojrzenie. Dlatego razem z kilkoma fotografami z branży, postanowiliśmy stworzyć listę ciekawych, niecodziennych, po prostu innych miejsc na sesję ślubne. Kilka dni temu mój dobry znajomy Bartek Płuska, świetny fotograf z Kątów Wrocławskich polecił mi odwiedzić pewne nieszablonowe miejsce, mianowicie Elektrociepłownię w Szombierkach. Dzisiejszego poranka dzięki uprzejmości Pani Ewy z działu promocji wraz z Rafałem Podstawnym oraz Marcinem Fengeremudaliśmy się na rekonesans tego niesamowitego miejsca. To co zobaczyliśmy na miejscu przerosło nasze oczekiwania, miejsce naprawdę magiczne, tak bardzo odizolowane i subiektywne , że miłośnik industrialu zakocha się w nim od pierwszego wejrzenia. Zapraszam moje pary młode, do zapoznania się z kilkoma klatkami z tego fantastycznego miejsca.











- Marcin Fenger fajne szerokie spojrzenie na obiekt :)
- stylova.com miejsce ma swój klimat :)

