Plener w Zakopanem

22 listopad, 2009 opublikowano w Fotografia Ślubna

Czasami wiatr wieję mi prosto w oczy, czasami dzieję się tak, że boję się je otworzyć w obawie przed tym, że nie będę potrafił spojrzeć racjonalnie na wszystko co wokół mnie się dzieję. W dzisiejszym dniu wiatr wiał bardzo mocno i w pewnym momencie pomyślałem, że jest on zbyt silny i poddam się. Plenery to dla pary młodej jeden z ważniejszych czynników określających czy fotograf jest dobry... czy też nie... Dzisiejszy plener był wyjątkowy. Fotografowałem w Zakopanem, moim ukochanym "mieście" do , którego od dziecka czuję wielki sentyment. Zawsze uważałem, że jeżeli jechać na romantyczny weekend to tylko tam, ponieważ miasto i jego otoczka jest magiczna, jeżeli tylko potrafimy odpowiednio dostrzegać pewne rzeczy. Wiem... jak zwykle odbiegam od tego o czym chcę pisać, aczkolwiek tak wiele dzieję się w mojej głowie, że ciężko skompilować myśli tylko i wyłącznie na jednym procesie. Wracając do tematu... :) Miałem dzisiaj okazję fotografować fenomenalną Parę Młodą... Ewelina i Leon... są niesamowici ... zawsze uważałem, że jestem trochę nie normalny... teraz już wiem... myliłem się ... :D istnieją ludzie bardziej nienormalni niż ja ... :) Sytuacja ogromnie specyficzna... pierwszy wiatr , który zawiał nam dzisiaj w oczy to fakt, że kolejka na Kasprowy Wierch, jest nie czynna i poddana konserwacji ...pierwszy tak bardzo ważny element naszego pleneru odpadł... została nam wycieczka bryczką na Morskie Oko... no właśnie bryczką... szkoda tylko, że droga na Morskie Oko jest w remoncie i jedyny sposób, żeby się tam dostać to 9km piechotą... pod górę... :) Kolejny wiatr, który w pierwszym momencie przygniótł mnie całkowicie. Co z tego, że Ewelinka jest w ciąży a ja jestem astmatykiem, który po wejściu na trzecie piętro nie wie jak ma na imię.... :) Wariaci ... idziemy ... 9km w jedną stronę ... :D o szczegółach, specyficznym księdzu ... 10 wspaniałych kobietach, wytrwałej w niedoli Agnieszce i innych dziwacznych sytuacjach nie będę opowiadał.... wtajemniczeni dokładnie wiedza o co mi chodzi... Najważniejsze, że dotarliśmy... , czego efektem jest poniższa sesja zdjęciowa z, której nie ukrywając jestem bardzo zadowolony... Cieszę się wariaci, że na fotografa wybraliście właśnie mnie , naprawdę ogromną przyjemnością była dla mnie praca z Waszą dwójką... życzę sobie więcej tak nienormalnych klientów :) Miłego wypoczynku moi Kochani.... :)

Dodał Marcin Orzolek
komentarzy: 14
  • jasku Marcinie - kolejny dowód na to że kochasz to co robisz !! Czekam na więcej !! Fota i historia zajebista :-)..
  • Rafał Podstawny Na mój plener wybieram Alpy...szykuj się ;-)
  • Marcin Orzołek Rafał , dla mnie bajka :D
  • Bartek Płuska very good:) widać, ze super się bawiliście, wesoła para to je to:D
  • Twoja największa fanka :) Widać, że świetna z Nich para :) A przygód mieliście co niemiara :) Efekt końcowy powala na kolana :):):) hehe :) Oby tak dalej :)
  • Ewelinka i Leoś O Czcigodny Guru:) To co czynisz barwą, światłem, czasem, okiem, zmysłem artysty to po prostu MAGIA... DZIĘKUJEMY
  • Marcin Orzołek Nawet nie macie pojęcia, jak się cieszę, że sesja Wam się podoba :)
  • Ania Pawelat Marcin zdjęcia mega wypas! Gratulacje!
  • Paweł Paśnik Marcin widać, że ta zwariowana para bawiła się świetnie z szalonym fotografem:D Super jest ten plener:)
  • Marek Fajny plener - gratuluje :)
  • Jacek Marcin! Szczerze gratuluję pasji i zaangażowania. Ujęcia są rewelacyjne, wszystkie mają to coś, ten smaczek który uwielbiam. Cieszę się ogromnie, że będziesz na moim ślubie. Kto wie może z nami pojedziesz w Alpy, Kordyliery lub Bóg wie gdzie jeszcze ;-). Tak trzymaj
  • Hubert kalinowski Ślicznie Ci to wyszło. Brawo!
  • Agnieszka Rewelacyjne zdjęcia ! :) Pozdrawiam :)
  • Krystian Gacek Jestem pod wrażeniem! Przepiękne foty

Adres email nie będzie widoczny na stronie

bez przedrostka http:// - np. www.marcinorzolek.com