Koniec Sezonu
Wczoraj odbył się mój ostatni ślub w sezonie 2009, już oficjalnie mogę napisać. Sezon ślubny 2009 uważam za zamknięty... :) Z jednej strony bardzo się cieszę, ponieważ w końcu będę miał więcej czasu dla siebie i swoich bliskich, z drugiej strony, pewnie za kilka tygodni zacznie brakować mi braku czasu na cokolwiek, ciągłej gonitwy i nocy zarwanych przed komputerem, poświęconych na obróbkę zdjęć. Sezon 2009 był dla mnie sezonem przełomowym w mojej karierze, nabyłem ogromnego doświadczenia, poznałem wielu niesamowitych ludzi, stałem się zdecydowanie bardziej, dojrzałym i pewnym siebie fotografem. Nauczyłem się odmawiać klientom, co kiedyś było dla mnie czymś strasznym. Sezon 2009 otworzył mi oczy oraz nauczył inaczej patrzeć na świat oraz fotograficzną pracę. Cieszę się, że jestem fotografem, może to dziwnie zabrzmi ale moja praca sprawia, że czuję się bardzo niezwykły. Zapamiętuję najważniejsze chwilę moich klientów, niczym magik łapię ich wspomnienia i pozwalam im cieszyć się nimi latami. To ogromnie odpowiedzialna ale również satysfakcjonująca praca. Pełny nadziei , chorych ambicji oraz perspektyw patrze w przyszłość. Postanowiłem sobie, że skoro rok 2009 był przełomem 2010 będzie odkryciem... niezłożonych składów perspektyw , które skrywam głęboko w sobie.
Kilka miesięcy temu, miałem okazję uczestniczyć w ślubnych warsztatach fotograficznych, prowadzonych przed dwójkę jednych z najlepszych fotografów ślubnych w Polsce. Przez ciągły nakład pracy, nie miałem okazji pochwalić się zdjęciami, które udało mi się popełnić podczas tych dwóch niezwykłych dni.


.jpg)



.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
- Aneta Wspaniały fotograf, prawdziwy artysta... :) Niezwykle uzdolniony :) I dobrze że czujesz się niezwykły, bo rzeczywiście taki jesteś... :) Cóż więcej mogę dodać... :) Cieszę się, że trafiłam na Ciebie Marcinku :) Mój Ty... :P:P:P
- Marcin Kochana jesteś ... :)
- Bartek Płuska super repoglamourowy plener!!
