Fotografia Ślubna Kraków
Jestem niewątpliwym szczęściarzem... robię to Kocham i jeszcze dostaję za to pieniądze, czy może być piękniej ... ? :) Praca daję dużo radości, dużo spełnienia. Piękne maile, sms'y od klientów, dają ogromną radość życia. Aż chce się żyć, kiedy oddając kolejny materiał młodej parze, słyszę piękne słowa , które daję jeszcze więcej siły do dalszej pracy, daszlego rozwoju. Nie wiem jak to się dzieję ale trafiam w 100% na fajnych klientów. Dzisiaj znajoma zapytała mnie "Marcin , miałeś kiedyś sytuację w , której Młoda Para była nie zadowolona ze zdjęć?" Szczerze odpowiadam... nie miałem i nie czuję , że jest to zasługa fenomenalnych zdjęć, bo do takich bardzo dużo im brakuję ... Czuję, że po prostu trafiam na fajnych klientów z , którymi relacja czysto zawodowa często przekształca się w późniejsza znajomość. Czasami zdarza się tak , że już długo przed ślubem tworzy się świetny kontakt z Parami Młodymi, która przekształca się w fajną znajomość. "Tak Anetko, tutaj mowa o Tobie... :)". Czuję się bardzo szczęśliwy, że fotografuję... nie wyobrażam sobie robić czegoś innego.
Reportaż pastelowy, naładowany emocjami i kolorami, a to wszystko dzięki Izie, która od rana zamiast się denerwować ,słuchała świetnej "hałsowej" muzyki, ciągle się uśmiechała... i tworzyła w około siebie niezwykła aurę. Już podczas pierwszego spotkania widziałem w Izie ten fajny płomyk, który rozświetlał cały ten dzień.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)


.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)



.jpg)
.jpg)


.jpg)

.jpg)

- Aneta Pracy, to Ci zazdroszczę...i że sobie śpisz do południa! :) A to mnie nazywasz śpiochem... :):) Ale dzięki, dzięki za wszystko Marcinku :)
