Fotografia Ślubna Kraków

29 wrzesień, 2009 opublikowano w Fotografia Ślubna

Jestem niewątpliwym szczęściarzem... robię to Kocham i jeszcze dostaję za to pieniądze, czy może być piękniej ... ? :) Praca daję dużo radości, dużo spełnienia. Piękne maile, sms'y od klientów, dają ogromną radość życia. Aż chce się żyć, kiedy oddając kolejny materiał młodej parze, słyszę piękne słowa , które daję jeszcze więcej siły do dalszej pracy, daszlego rozwoju. Nie wiem jak to się dzieję ale trafiam w 100% na fajnych klientów. Dzisiaj znajoma zapytała mnie "Marcin , miałeś kiedyś sytuację w , której Młoda Para była nie zadowolona ze zdjęć?" Szczerze odpowiadam... nie miałem i nie czuję , że jest to zasługa fenomenalnych zdjęć, bo do takich bardzo dużo im brakuję ... Czuję, że po prostu trafiam na fajnych klientów z , którymi relacja czysto zawodowa często przekształca się w późniejsza znajomość. Czasami zdarza się tak , że już długo przed ślubem tworzy się świetny kontakt z Parami Młodymi, która przekształca się w fajną znajomość. "Tak Anetko, tutaj mowa o Tobie... :)". Czuję się bardzo szczęśliwy, że fotografuję... nie wyobrażam sobie robić czegoś innego.

Reportaż pastelowy, naładowany emocjami i kolorami, a to wszystko dzięki Izie, która od rana zamiast się denerwować ,słuchała świetnej "hałsowej" muzyki, ciągle się uśmiechała... i tworzyła w około siebie niezwykła aurę. Już podczas pierwszego spotkania widziałem w Izie ten fajny płomyk, który rozświetlał cały ten dzień.

Dodał Marcin Orzolek
komentarzy: 1
  • Aneta Pracy, to Ci zazdroszczę...i że sobie śpisz do południa! :) A to mnie nazywasz śpiochem... :):) Ale dzięki, dzięki za wszystko Marcinku :)

Adres email nie będzie widoczny na stronie

bez przedrostka http:// - np. www.marcinorzolek.com